niedziela, 15 stycznia 2012

Diss na Żuroma2 Peja

feat Jedna runda & Charlie P


Braap, tak, nie dla Ciebie ta gra, ha, a jak

Rychu Peja SoLUfka tak gada, tak, tak

Tak, zawsze miałem w dziurce od chuja te Twoje gierki wiesz

Brałem poprawkę na to co robisz i co mówisz

Ale teraz postanowiłem Cię skończyć, pamiętaj!

To tylko jedna pierdolona runda! Braaaap!


Po pierwsze to ci nie odpowiem jak rapperowi

Nawet małe dzieci wiedzą robisz rap chujowy

Więc odpowiem tobie jako tak zwanemu człowiekowi

Bo już dość mam farmazonów, które na mój temat tworzysz

Zapłaciłeś mi za koncert, pokój obrócony w pył

Co się stało dziwce, powinieneś zamknąć ryj

Powinieneś o tym wiedzieć, skoro jesteś taki git

Pewnych rzeczy się nie mówi, teraz za to się wstydź!

Gówno cię obchodzi moja dziara, jaki jestem

Zadbaj ty o siebie, zakryj te buraki wreszcie

Chciałeś nas przekręcić, pamiętasz wylot do Stanów?

Kto od psa by na me konto wziął zaliczkę się zastanów

Pamiętam gdzie bywałeś ty naćpany plus wilanów

Taki z ciebie kozak? Jesteś sobą? Weź się szanuj!


He, masz dość? He, to nie wszystko, co za gość

Ukradnę Ci bit i pokażę na czym polega prawdziwy rap

Rap, rap, jak to się robi, jak Tim Dog z N.W.A

Z tym jednym małym wyjątkiem, że tam wszyscy potrafili rapować

Sprawdź, sprawdź, braap braap!


Rok wcześniej na osiedlu w mieście stołecznym Warszawa

Też prosiłem Cię z koleżką żebyś tam coś poukładał

Miałeś coś ogarnąć, powiedziałeś że mam czekać

W drodze powrotnej do nas, połówkę samemu żeś zerzarł

To, że kłamiesz i okradasz kolegów, wiem to od dawna

U mnie każdy miał list gończy, ale płyt o tym nie składa

Bo Twój wizerunek gangsta, to dla mnie zwykła przesada

Wciąż mi się tłumaczysz gdy już zaczynamy gadać

Ile razy ci mówiłem, że należy ci się wpierdol

Weź mi tu nie pierdol i nie opowiadaj pierdoł

Jesteś w chuj żałosny, wiesz, przestań mnie szanować

Za te moje teksty, ty nic nie wiesz o słowach

Farmazoniasz i grafoman, niespełniony rapper zobacz

„W zasadzie nic do Ciebie nie mam" – chcesz na rap ze mną stratować?

Może pieści chcesz skrzyżować? Ja widziałem strach w twych oczach

Nie umiałeś spojrzeć w twarz człowiekowi, co za rozpacz

Nie w Warszawie, nie w Poznaniu, nawet na zadupiu świata

Nie usiądę, nie pogadam, nie napiję się, nie zbratam

Zachowujesz się jak szmata, oto pierwszy cios Slums Attack

Dziś się kończy twa kariera, odłóż majk, do domu wracaj!

Studyjny pseudo gangster, pseudo rapper, a czy człowiek?

Ja nie zrobię ci przypału, wpierw się dobrze zastanowię

Ja zawdzięczam ci zdrowie? Pierwsze słyszę, słuchaj Andrzej

To ty się podszywałeś w sms-ach pod mafię

A Domino wraz z ekipą powiedzieli przyjeżdżajcie

W tym hotelu nikt tam nie był, lecz broniłeś mnie, ty twardziel

Sterydy, kokaina, chcesz to dalej to rozkminiaj

Ty nie wiesz co to sport, wizerunek masz debila

I znów będziesz przepraszał, gdy staniemy twarzą w twarz

Nie znałeś Żuroma? No to go słuchaczu znasz!

To diss bez ubliżania, tak jak chciałeś diss z kulturą

Dla mnie pseudo gangster Żurom, jest po prostu zwykłą...z cenzurą


Tak, taki charakterny typ jak ty, obraził Medi Top Glona, pamiętasz?

Nikt nie będzie mówił kurwa o moich ziomkach: per w dupe jebany, tak

Oddaj hajsy Rafałowi, wiesz za co, za tłocznię

Za płyty wytłoczone Rudiego, Wdowy, za składaki

Nie masz namiaru na Rafała? Ja Ci go dam!

Skończ te swoje machlojki, kumam że nie wyrabiasz z muzyki

Z własnej twórczości, musisz być wydawcą, organizatorem koncertów,

Kumplem znany rapperów. Przestań używać moich nagrań do cutów,

Bo je profanujesz bydlaku! He! Lepiej strzel se w łeb charakterniaku!

Hajs! Jesteś tak przerysowany, popatrz na te swoje zdjęcia

Kurwa, nie robiłem tak groźnych min od kąd skończyłem 16 lat

Kurwa, masz pecha to walcz o swoje bo nikt ci puchy nie życzy kurwa

Ale nie wciągaj mnie w te swoje kurwa gówienko, kumasz?

Jakby Ci kurwa odpowiedzieli, jeden jedyny jakiś Mezio

Za ten numer o hiphopolowcach z twojego pierwszego wymęczonego krążka

To już bym nie musiał kurwa tutaj nagrywać tego numeru

Bo byłoby po tobie, kapujesz? Szczerość? Jaka szczerość? W czym?

Gdzie ta szczerość? Nigdy nie złożysz prawdziwej zwrotki, kumasz?

To jest ode mnie szczerość na koniec, tak jak mnie prosiłeś

Żebym podsumował twoją płytę, tak. Jedni to mają inni nie!

Zrozum to w końcu, nie nadajesz się do rapu!

Nie pierdol głupot na mój temat Żurom! Tak

Skończyłem, proste, jak Mieciu!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz