Łatwiej biec
Łatwiej biec
Zastępując ten ból czymś nieczułym
O wiele łatwiej iść
Niż samemu zmagać się z cierpieniem
Coś mi zostało zabrane
Z mojego wnętrza
Tajemnicy, którą kryję w sobie
Nikt nie może ujrzeć
Głębokie rany których nie widać
Nigdy nie odejdą
Jak przesuwające się w mojej głowie obrazy
Wyświetlane przez lata
Gdybym mógł się zmienić - zmieniłbym
Cofnąć ten ból - cofnąłbym
Wycofać całe zło które dokonałem - wycofałbym
Gdybym mógł
Stanąć i przyjąć na siebie winę - zrobiłbym to
Gdybym mógł zabrać cały ten wstyd do grobu - zabrałbym
Czasami przypominam sobie
Ciemne strony mojej przeszłości
Przywołując te wspomnienia
Których chciałbym nie mieć
Czasami myślę, żeby się ponieść
I nigdy nie spojrzeć wstecz
I nigdy nie iść naprzód
Żeby nigdy nie było przeszłości
Po prostu zmyć to z siebie
Całą tą wewnętrzną bezsilność
Udawać, że nie czuję się wyobcowany
Jest łatwiej niż się zmienić
Łatwiej biec
Zastępując ten ból czymś nieczułym
O wiele łatwiej iść
Niż samemu zmagać się z cierpieniem
piątek, 27 stycznia 2012
It's easier to run tłumaczenie tekstu
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz